Wszystkie eseje

Odżywianie

Pułapka diety wysokotłuszczowej: jedz dość zdrowego tłuszczu, a nie tyle, ile się da

17 lipca 2026  ·  8 min czytania  ·  Jess LeFevre, CHPC

Głęboko niebieska woda górskiego jeziora otoczonego sosnami i granitem

To zdjęcie to jeden z oryginałów Jessa, dostępny jako obraz na płótnie.

Kup ten obraz na płótnie

Najważniejsze wnioski

  • Celem nigdy nie było maksimum tłuszczu. Celem jest dość zdrowego tłuszczu. Poza punktem, w którym jest go dość, więcej nie znaczy lepiej, znaczy tylko więcej.
  • Biohakerzy wskazują na dane, że osoby jedzące dużo tłuszczu mają mniej zawałów, ale ten sam cholesterol LDL, który zatyka tętnice prowadzące do serca, zatyka tętnice prowadzące do mózgu. Udar niedokrwienny to część, którą pomijają.
  • Rodzaj tłuszczu ma większe znaczenie niż ilość. Tłuszcze z pełnowartościowej żywności, takie jak oliwa z oliwek, awokado, dzikie ryby i orzechy, chronią serce w badaniach klinicznych. Przemysłowe oleje roślinne i kostka masła do wszystkiego to zupełnie inna historia.
  • Widziałem, jak ludzie przechodzili na bardzo wysoki tłuszcz i wpadali prosto w kłopoty z pęcherzykiem żółciowym. Zarówno duże ładunki cholesterolu, jak i szybka utrata wagi popychają żółć w stronę kamieni. To zmienna warta szacunku.
  • Tłuszcz jest niezbędny dla twojego mózgu, twoich hormonów i wchłaniania witamin A, D, E i K. Nie bój się go i nie objadaj się nim. Celuj w: dość.

Wyobraź sobie łyżkę masła albo po prostu weź ją do ręki, jeśli masz je pod ręką. To około 120 kalorii czystego tłuszczu, a kilka bardzo pewnych siebie głosów w internecie mówi ci, żebyś zjadał go tyle, ile tylko zdołasz. Wrzuć go do kawy, utop w nim stek, więcej znaczy lepiej, tłuszcz jest za darmo.

Chcę to trochę wyhamować, bo widziałem, dokąd to prowadzi. Nie w badaniu, tylko u prawdziwych ludzi, z którymi pracowałem. A wersja skrócona brzmi tak. Celem nigdy nie było maksimum tłuszczu. Zawsze chodziło o dość tłuszczu, tego właściwego rodzaju. To dwie zupełnie różne diety, a w przepaści między nimi wielu ludzi po cichu obrywa.

Najpierw oddajmy sprawiedliwość obozowi tłuszczu

Nie jestem tu po to, żeby cię straszyć tłuszczem. Przez dekady oficjalne zalecenia były postawione na głowie, a biohakerzy mieli rację, napierając przeciwko nim.

Stara opowieść mówiła, że tłuszcze nasycone samodzielnie zatykają ci tętnice, więc jedz suchą pierś z kurczaka i margarynę, i bądź wdzięczny. To było zbyt proste, a to, od czego odciągało uwagę, czyli góry rafinowanego cukru i mąki, wyrządziło ogromne szkody, podczas gdy wszyscy byli zajęci strachem przed żółtkami. Kiedy wielkie badanie o nazwie PURE obserwowało ludzi w osiemnastu krajach, wykazało, że wysokie spożycie rafinowanych węglowodanów szło w parze z gorszymi wynikami zdrowotnymi, a tłuszcz nie był tym czarnym charakterem, jakiego z niego zrobiono. To odkrycie jest prawdziwe, a ludzie, którzy nim wymachują, niczego nie zmyślają.

Więc tak. Przestań bać się tłuszczu z pełnowartościowej żywności. Żółtka jaj nie próbują cię zabić. Era niskotłuszczowa była pomyłką. Powiem to wszystko wprost.

Jest tu jednak napięcie.

Patrzą na twoje serce i ignorują twój mózg

Ewangelia wysokiego tłuszczu opiera się na jednym zagraniu. Wskaż liczby zawałów, pokaż, że nie skaczą tak, jak wszyscy przewidywali, i ogłoś, że tłuszcz jest bezpieczny. To sztuczka magiczna, bo każe ci patrzeć na jeden narząd i zapomnieć, że reszta ciała też ma tętnice.

Oto fakt, który powinien zwrócić Twoją uwagę. Najbardziej solidne odkrycie w całej tej sprawie, poparte nie jedną chwiejną ankietą, ale genetyką i badaniami klinicznymi razem wziętymi, mówi, że cholesterol LDL powoduje miażdżycową chorobę sercowo-naczyniową. Stanowisko konsensusu Europejskiego Towarzystwa Miażdżycowego rozłożyło te dowody na czynniki pierwsze i jest to mniej więcej tak ustalone, jak tylko nauka o żywieniu potrafi być. A u wielu osób jedzenie maksimum tłuszczów nasyconych podnosi LDL, czasem dramatycznie.

Teraz prześledź, gdzie tworzy się ta blaszka. Choroba miażdżycowa to nie tylko zawały. Najczęstszy rodzaj udaru, udar niedokrwienny, to dokładnie ten sam proces, blaszka i skrzep, dziejący się w tętnicach zasilających twój mózg zamiast serca. Kiedy więc ktoś pokazuje ci, że jego ryzyko zawału spadło, i nazywa to zwycięstwem, zadaj mu pytanie, które omija. Co stało się z jego mózgiem. Blaszce jest wszystko jedno, w której tętnicy siedzi.

To właśnie ten element pomijają najgłośniejsze głosy. Nie dlatego, że kłamią, ale dlatego, że liczą tylko ten wynik, który schlebia diecie.

Rodzaj ma większe znaczenie niż ilość

Tu robi się praktycznie i pełno tu nadziei. Spór o to, ile tłuszczu, pomija ważniejsze pytanie, czyli jaki.

Kiedy badacze naprawdę przeprowadzili badania i zamienili tłuszcze nasycone na nienasycone, choroby serca się cofnęły. Metaanaliza badań z randomizacją w PLoS Medicine wykazała, że zastąpienie części tłuszczów nasyconych nienasyconymi obniżyło częstość choroby wieńcowej. A najlepsze dowody na konkretny sposób jedzenia pochodzą z modelu śródziemnomorskiego. W dużym badaniu opublikowanym w New England Journal of Medicine osoby jedzące dietę śródziemnomorską bogatą w oliwę extra virgin albo orzechy miały mniej zdarzeń sercowo-naczyniowych niż te, którym powiedziano po prostu, żeby ograniczyły tłuszcz. To nie jest dieta niskotłuszczowa. To dieta mądrego tłuszczu.

Pozwól więc, że sprecyzuję, co rozumiem przez zdrowy tłuszcz, bo to ma znaczenie. Mam na myśli tłuszcze z pełnowartościowej żywności. Oliwę z oliwek extra virgin, awokado, dzikie tłuste ryby dla kwasów omega-3, orzechy i nasiona oraz umiarkowane ilości tłuszczu zwierzęcego z wolnego wypasu. Nie mam na myśli przemysłowych olejów roślinnych, olejów sojowego, kukurydzianego i rzepakowego rafinowanych do wszystkiego, co stoi na półce. Zamiana masła na kostkę przetworzonego oleju roślinnego nie jest tym ulepszeniem, za jakie się ją sprzedaje. Ruch idzie w stronę tłuszczów z prawdziwego jedzenia, a nie w stronę innego produktu z fabryki. To, że ci to sprzedano, nie znaczy, że jest dla ciebie dobre.

A teraz część, przed którą prawie nikt cię nie ostrzega, twój pęcherzyk żółciowy

To ta rzecz, którą widziałem z bliska, i to z jej powodu w ogóle chciałem to napisać.

Twój pęcherzyk żółciowy to mały woreczek magazynujący żółć, płyn, którego twoje ciało używa do rozbijania tłuszczu, żebyś mógł go wchłonąć. Kiedy wysyłasz do niego normalną ilość tłuszczu, kurczy się, uwalnia żółć i wykonuje swoją pracę. Kiedy nagle zalewasz system dużo większą ilością tłuszczu, niż jest przyzwyczajony, zwłaszcza jeśli twoja żółć była już leniwa, możesz go przeciążyć.

A chemia potwierdza te obawy. To, co jesz, bezpośrednio kształtuje prawdopodobieństwo, że twoja żółć utworzy kamienie. Przegląd w Current Medicinal Chemistry rozkłada na czynniki pierwsze to, jak dieta napędza powstawanie cholesterolowych kamieni żółciowych, a inna praca w F1000Research opisuje, jak żółć przesycona cholesterolem jest dokładnie tym, od czego te kamienie się zaczynają. Obciąż ciało cholesterolem i tłuszczem szybciej, niż system jest do tego zbudowany, a przechylisz żółć w stronę krystalizacji.

Wewnątrz tej pułapki kryje się druga. Nagłe przejście na wysoki tłuszcz albo keto często powoduje szybką utratę wagi, a szybka utrata wagi jest jednym z najlepiej znanych wyzwalaczy kamieni żółciowych, jakie istnieją. Ta właśnie rzecz, którą ludzie świętują, czyli spadające kilogramy, jednocześnie po cichu układa karty przeciwko ich pęcherzykowi żółciowemu.

Nie jestem lekarzem i nikogo nie diagnozuję. Ale widziałem, jak ludzie szli na całość z maksimum tłuszczu i kończyli z zatkanym, rozwścieczonym pęcherzykiem żółciowym, czasem tracąc ten narząd całkowicie. Nie mówię, że to ty. Mówię, że to zmienna, realna zmienna, i taka, o której influencerzy od tłuszczu prawie nigdy nie wspominają. A jeśli kiedykolwiek pojawi się u ciebie silny ból w prawym górnym kwadrancie brzucha, z gorączką albo wymiotami, nie przeczekuj tego i nie czekaj, bo to może być stan nagły dotyczący pęcherzyka żółciowego i wymaga pilnej pomocy.

Nadal potrzebujesz go dość, więc nie odbijaj w drugą stronę

Tu cię łapię, bo nie odsyłam cię z powrotem do beztłuszczowego koszmaru roku 1995.

Potrzebujesz tłuszczu. Prawdziwego, hojnego, codziennego tłuszczu. Twój mózg jest w dużej mierze z niego zbudowany. Twoje hormony są z niego robione. Witaminy A, D, E i K są rozpuszczalne w tłuszczach, co znaczy, że bez tłuszczu w posiłku ledwie je wchłaniasz. A Twój pęcherzyk żółciowy naprawdę potrzebuje regularnego tłuszczu, żeby dalej się opróżniać, więc zejście za nisko odbija się rykoszetem także tam i pozwala żółci stać i ulegać zastojowi. Krzywdzą cię oba skrajne podejścia. O to właśnie chodzi.

Cel nie jest więc wysoki i nie jest niski. Celem jest: dość. Dość dobrego tłuszczu, żeby zasilić mózg, zbudować hormony, wchłonąć witaminy i czuć się najedzonym, tak żebyś nie zaciskał zębów z głodu przez cały dzień. Poza tym punktem więcej tłuszczu nie jest supermocą. Jest po prostu więcej.

Oto uczciwe zastrzeżenie

Zawsze powiem ci, gdzie kończy się moja pewność. Żywienie jest głęboko indywidualne, a to, jak twoje ciało radzi sobie z tłuszczem, zależy od twojej genetyki, twojego metabolizmu i twoich jelit. Niektórzy ludzie mogą jeść więcej tłuszczów nasyconych i ich wyniki ledwie drgną. Inni są nadreaktywni i ich LDL wystrzeliwuje przy tym samym jedzeniu. Dokładnie dlatego maksimum jest złym celem dla wszystkich, bo nie ma jednej dawki pasującej do każdego ciała.

Nie zgaduj więc. Jeśli jesz dużo tłuszczu, faktycznie zmierz swoje LDL, a najlepiej także ApoB, i zrób to z dobrym lekarzem medycyny funkcjonalnej, który czyta cały obraz zamiast jednej liczby. Zbadaj się, nie zakładaj, że jesteś wyjątkiem.

Oto plan

Od darmowej rzeczy, którą możesz zrobić przy następnym posiłku, aż po prawdziwą pracę.

  • Zmień cel już dziś wieczorem. Przestań próbować zjeść jak najwięcej tłuszczu. Celuj w: dość, z dobrych źródeł, i pozwól, żeby głód i energia powiedziały ci, kiedy jesteś na miejscu. Ta jedna zmiana perspektywy naprawia większość problemu za darmo.
  • Ulepsz źródło, nie tylko ilość. Gotuj na oliwie z oliwek extra virgin, jedz awokado i orzechy, a kwasy omega-3 bierz z dzikich ryb albo sardynek. Po cichu wyślij na emeryturę przemysłowe oleje roślinne. Te same kalorie z tłuszczu, zupełnie inny efekt w Twoim ciele.
  • Kupuj oleje organiczne i nie oszczędzaj na tym. Tłuszcze i oleje są z natury skoncentrowane, co oznacza, że to, czym roślinę spryskano, koncentruje się razem z nimi, więc przy olejach certyfikat ekologiczny ma większe znaczenie niż przy niemal czymkolwiek innym w twojej kuchni. A oszustwo jest realne. Duża część tego, co sprzedaje się jako zwykła oliwa z oliwek, jest po cichu mieszana z tanim przemysłowym olejem roślinnym, na przykład rzepakowym, więc myślisz, że kupujesz to, co dobre, podczas gdy polewasz sałatkę stanem zapalnym. Kupuj certyfikowaną organiczną oliwę extra virgin ze źródła, któremu ufasz, i traktuj okazyjne butelki podejrzliwie. To jedno z tych miejsc, gdzie ta niewielka dopłata jest tego warta.
  • Jedz tłuszcz w towarzystwie, nie samotnie. Tłuszcz zupełnie inaczej ląduje w Twoim ciele, kiedy przyjeżdża razem z błonnikiem, białkiem i prawdziwym jedzeniem, niż kiedy wlewasz go samego do kawy. Buduj posiłki, a nie bomby tłuszczowe.
  • Wspieraj swoją żółć, jeśli idziesz w wyższy tłuszcz. Gorzkie produkty, dużo warzyw, odpowiednie nawodnienie i unikanie gwałtownego chudnięcia pomagają twojemu pęcherzykowi żółciowemu nadążyć. Jeśli masz za sobą kłopoty z pęcherzykiem żółciowym, porozmawiaj z dobrym lekarzem medycyny funkcjonalnej, zanim podkręcisz tłuszcz.
  • Zbadaj się i zdobądź pomoc przy prawdziwych pytaniach. Nie zgaduj co do swoich wyników. Advanced Lipid Panel mierzy twoje ApoB i pełny obraz cholesterolu obok markerów zapalnych, więc możesz zobaczyć, co twoje spożycie tłuszczu naprawdę robi wewnątrz twoich tętnic, a możesz zamówić go razem z resztą diagnostyki funkcjonalnej. Jeśli cokolwiek jest nie tak, pracuj z dobrym lekarzem medycyny funkcjonalnej, który czyta cały obraz zamiast jednej liczby. Do budowania zbilansowanych posiłków, które nie są tłuszczowo ekstremistyczne w żadną stronę, aplikacja The Anti-Candida Kitchen jest zbudowana tak, żeby pomóc ci dobrze jeść w ramach dowolnego sposobu odżywiania, który do ciebie pasuje.

Nic z tego nie musi wydarzyć się w tym tygodniu. Ale przy następnym posiłku możesz wybrać: dość, z czegoś prawdziwego.

Nie jesteś piecem, do którego wpycha się paliwo

Cała idea maksimum tłuszczu opiera się na obrazie twojego ciała jako prostego silnika. Wlej paliwo o najwyższej oktanowości, uzyskaj najlepsze osiągi. Ale nie jesteś piecem i nie jesteś maszyną, którą optymalizuje się, wciskając do dechy jedno wejście.

Jesteś żywym systemem, który rozkwita w równowadze i po cichu wysiada pod nadmiarem, nawet nadmiarem czegoś dobrego. Twoje ciało nie jest zepsute. Jest zablokowane. A u wielu ludzi goniących za najnowszą dietetyczną ewangelią blokadą jest proste, mało efektowne niedopasowanie, system zbudowany na: dość, któremu wręczono o wiele za dużo, i powoli uginający się pod tym ciężarem.

Jedz tłuszcz. Jedz dobry tłuszcz. Jedz go dość, a potem przestań. Twoje serce, twój mózg i ten cichy mały pęcherzyk żółciowy liczą na to, że będziesz znał różnicę.

Do zobaczenia w następnym. Jedz dobrze, przyjacielu.

Częste pytania

Najczęściej zadawane

Czy dieta wysokotłuszczowa jest szkodliwa?
Wystarczająca ilość zdrowego tłuszczu jest niezbędna. Problemem jest współczesne parcie w stronę maksimum tłuszczu, tyle, ile zdołasz zjeść, zwykle z masła, tłustego mięsa i nabiału. To potrafi u wielu osób podnieść cholesterol LDL, a LDL napędza miażdżycę w każdej tętnicy, także w tych, które zasilają twój mózg. Uczciwy cel to dość tłuszczu z dobrych źródeł, a nie najwięcej tłuszczu, jaki zdołasz w siebie wcisnąć.
Czy tłuszcze nasycone powodują choroby serca?
Stara opowieść, że tłuszcze nasycone w pojedynkę powodują choroby serca, była zbytnim uproszczeniem, a rafinowane węglowodany zasługują na więcej winy, niż im przypisano. Ale korekta poszła za daleko. U wielu osób tłuszcze nasycone podnoszą cholesterol LDL, a najmocniejsze dowody, z genetyki i badań klinicznych, pokazują, że to LDL powoduje chorobę miażdżycową. Nie są więc nieszkodliwe, po prostu nie są całą historią. Znaczenie ma i rodzaj, i ilość.
Jeśli wysoki tłuszcz oznacza mniej zawałów, to o co się martwić?
Bo zawał nie jest jedynym sposobem, w jaki miażdżyca cię krzywdzi. Najczęstszy rodzaj udaru, udar niedokrwienny, to ten sam proces tworzenia blaszki, dziejący się w tętnicach zasilających twój mózg zamiast serca. Patrzenie wyłącznie na zawały i ogłaszanie, że tłuszcz jest bezpieczny, całkowicie ignoruje mózg. Blaszce jest wszystko jedno, w której tętnicy siedzi.
Czy dieta wysokotłuszczowa może powodować problemy z pęcherzykiem żółciowym?
To realna zmienna. Twój pęcherzyk żółciowy magazynuje żółć do trawienia tłuszczu, a dieta kształtuje to, jak prawdopodobne jest, że żółć utworzy kamienie. Duże ładunki cholesterolu mogą przesycić żółć, a szybka utrata wagi, która często towarzyszy nagłemu przejściu na wysoki tłuszcz czy keto, jest znanym wyzwalaczem kamieni żółciowych. Potrzebujesz też trochę tłuszczu, żeby pęcherzyk w ogóle się opróżniał, więc kłopoty sprawiają oba skrajne podejścia. Jeśli masz silny ból w prawym górnym kwadrancie brzucha, gorączkę albo wymioty, to może być stan nagły dotyczący pęcherzyka żółciowego, więc zgłoś się po pilną pomoc, nie przeczekuj tego.
Ile tłuszczu wystarczy i jakie tłuszcze są najlepsze?
Nie ma jednej magicznej liczby i zależy to od człowieka, i właśnie dlatego maksimum jest złym celem. Skup się na jakości i pozwól, żeby ilość podpowiadały ci głód i energia. Najlepsze tłuszcze to tłuszcze z pełnowartościowej żywności: oliwa z oliwek extra virgin, awokado, dzikie tłuste ryby dla kwasów omega-3, orzechy i nasiona oraz umiarkowane ilości tłuszczu zwierzęcego z wolnego wypasu. Odpuść przemysłowe oleje roślinne. Jedz tłuszcz razem z błonnikiem i białkiem, a nie łyżkami samego z siebie.

Źródła

Badania i źródła

Recenzowane badania przywołane powyżej. Wspierają one opisane mechanizmy i nie są poradą medyczną ani deklaracją leczenia czy wyleczenia jakiegokolwiek schorzenia.

  1. Associations of fats and carbohydrate intake with cardiovascular disease and mortality in 18 countries from five continents (PURE): a prospective cohort study. The Lancet, 2017
  2. Low-density lipoproteins cause atherosclerotic cardiovascular disease. A consensus statement from the European Atherosclerosis Society Consensus Panel. European Heart Journal, 2017
  3. Effects on coronary heart disease of increasing polyunsaturated fat in place of saturated fat: a systematic review and meta-analysis of randomized controlled trials. PLoS Medicine, 2010
  4. Primary Prevention of Cardiovascular Disease with a Mediterranean Diet Supplemented with Extra-Virgin Olive Oil or Nuts. New England Journal of Medicine, 2018
  5. The Role of Diet in the Pathogenesis of Cholesterol Gallstones. Current Medicinal Chemistry, 2019
  6. Recent advances in understanding and managing cholesterol gallstones. F1000Research, 2018
Jess LeFevre, CHPC

O autorze

JESS LEFEVRE, CHPC

Certyfikowany Coach Ludzkiego Potencjału, Szaman Energetyczny, Nauczyciel Qigong i Naegong oraz Praktyk Medycyny Funkcjonalnej. Szkolony u Mistrza dr. Pedrama Shojai w linii Tao Tan Pai, certyfikowany przez dr. Alberto Villoldo i The Four Winds Society w Munay Ki oraz Energetycznej Praktyce Szamańskiej, uczył się też bezpośrednio u Szamana Durka.

Przeczytaj historię Jessa

Czytaj dalej

Spodobał Ci się ten esej

DOSTAWAJ NOWE DO SWOJEJ SKRZYNKI

Darmowa medytacja 3 Dantiany i lista urządzeń do biohackingu, gdy się zapiszesz.

Prezent przychodzi e-mailem, więc pole musi zostać zaznaczone, żeby dało się go wysłać. Potem dostajesz to, co Jess naprawdę testuje w danym tygodniu, a jedno kliknięcie zatrzymuje to na zawsze.